Już nasze zdjęcia zaczynają się pojawiać na Dogomanii :)
Mamy nadzieje, że przyczynimy się w znalezieniu psiakom kochających domów :)
19 kwietnia 2011
18 kwietnia 2011
21 listopada 2010
Stella
po prostu Stella
Hallo, jestem Stella! Mam niecałe 8 tygodni i jestem labradorem. Nie mogę wiele opowiedzieć o swoim życiu, nie mam jeszcze swojej własnej rodzinki, cały czas przebywam razem z moją mamusią i moim rodzeństwem. Jestem bardzo szczęśliwa, dużo śpię, dużo jem i ogólnie wszystko jest w porządku. Czekam, co przyniesie mi życie :).
Dzień zaczęłam od myśli: „Ciekawe co dzisiaj się stanie”, zjadłam śniadanko i zaczęłam bawić się z moim rodzeństwem, nagle rozległ się dziwny dźwięk coś w stylu: „Dzyyyyń”, okazało się, że to przyszli ludzie! I to nie „jacyś” ludzie, ale ludzie, którzy mają dzisiaj jedno z nas zabrać do domu!!! Patrzę.. idą w naszą stronę zaczynam się turlać i po prostu wyglądać słodko (wiem, że człowieki to lubią) Udało się! Wzięli mnie na ręce! Dobra, dobra spokojnie, czas na krok drugi- lizanko po twarzy. Ha Ha Ha udało się biorą mnie do domku!!! Aż się wzruszyłam...
Okazało się, że mamy całkiem długą drogę do pokonania, zanim dotrzemy do domu, ale co tam, warto było. Jadę sobie z tyłu razem z 11-letnią Kingą, ona chyba naprawdę mnie lubi, głaszcze całuje, bawi się za mną.. zapowiada mi się cudowne życie.
Dobra, ok, dojechaliśmy, jeeeju ja już nie mogę muszę siusiu! Ooooo jak dobrze, traweczka, traweńka, wszystko pod kontrolą. Zaraz, zaraz, Kinga mnie bierze na ręce. Co jest?! Wróć, wchodzimy do domu i teraz czuję pod dupcią ciepłe i przytulne miejsce:
-To Twoje legowisko Stelluniu- mówi dziewczynka- tutaj będziesz spać.
Taaak, bardzo mi się to miejsce podoba, ale teraz nie czas na spanie! Ja chcę się bawić, idę troszkę ich popodgryzać..
-Ejj, jak to „Jest już późno i trzeba iść spać”?!?! Ja chcę siku! Wstawać!!!
-Uciszcie Stellę!!!-wrzeszczał opiekun zwany „tata”
-Ciii, wstawaj i idź z nią na dwór- powiedziała pani zwana „mamą”
-Idę idę-mruknął „tata” i chciał nie chciał musiał iść ze mną na dwór.
Ale tu zapachów. O o o o ! Tam w krzakach, coś się rusza! Dogonię to. I rzuciłam się w pościg.
-STELLA!- wołał „tata”
Ale ja byłam zajęta..
Ejj, zaraz zaraz, to nie jest mój domek!! To jakieś zimne pole, a w dodatku jest środek nocy.. O nie. Zgubiłam się. Chce mi się płakać.
-Ratuuunku! Pomocy!- zaczęłam wołać
-Mała i co tak krzyczysz?- odezwał się nieznajomy głos- aaa, to Ty mnie goniłaś? Dzieczynko
niemądra, tylko po co? Ja chciałem przespać nockę, nie musiałaś mnie od razu gonić.
-Przepraszam.. nie chciałam pana wystraszyć-odpowiedziałam cichutko
-Eee tam, zaraz wystraszyć. Jestem Piorun, kundelek. A Ty? Jak się nazywasz i czego potrzebujesz?
-Ym, ja nazywam Się Stella i wiesz.. jak Cię goniłam to się zgubiłam, możesz mnie odprowadzić do domu?
-Jasne mała. Ale możemy rano?
-Oczywiście, ale daj mi jakieś ciepłe miejsce do spania.
-Spoko, wtul się we mnie i razem przeczekamy do rana.
-Dobrze- odpowiedziałam i poszliśmy spać.
-STELLA!!! -Wszyscy oszaleli z radości gdy mnie zobaczyli.- wróciłaś nareszcie wołała Kinga- A kim jest Twój nowy kolega?-zapytała, a mnie zrobiło się smutno, bo Piorun będzie musiał wrócić na te zimne pola...
-Do mnie „cmok” „cmok”-zawołał Pioruna „tata”
Piorun ochoczo podszedł, okazało się, że pies bardzo spodobał się mojej rodzince i został z nami na zawsze.
Jak widzicie wszystko dobrze się skończyło, a może nawet bardzo dobrze, jesteśmy teraz naprawdę szczęśliwą rodziną. Do zobaczenia innym razem!
Stella.
Autor:Adrianna „Ada” Zalewska
14 listopada 2010
Saba
Nazywam się Saba. Mam 8 lat. Jestem nieduża, czarna i kudłata. Gdy miałam dwa lata trafiłam do schroniska. Opuściłam je ponad rok temu, jednak jego wspomnienie wciąż pozostaje we mnie żywe.
Często zdarzało się, że nie miałam co jeść i było mi zimno. Czy wiesz, jak czuje się pies zamknięty w ciasnym boksie, pozbawiony jedzenia i ciepłego okrycia w środku zimy? Ty jesteś człowiekiem, nigdy do końca nie zrozumiesz jak to jest, gdy nawet nie umiesz stworzyć w wyobraźni wizji pełnej miski i miękkiego dywaniku przy kominku. Ja nie umiałam, w końcu jestem tylko psem. Ale ogrom mojego cierpienia przytłoczyłby niejednego człowieka. A co dopiero takiego „tylko psa” jak ja?
Wbrew temu, co może myślisz, głód i zimno nie były najgorsze. Czy wiesz, co jest największym marzeniem każdego psa? Mieć swojego własnego Człowieka, który mógłby podrapać cię za uchem, wyprowadzić na spacer. Spotkałam w schronisku całe mnóstwo psów, które z wycieńczenia głodem nie były w stanie chodzić. Jednak nic tak nie dokuczało żadnemu z nas, jak głód miłości. Tego z niczym nie da się porównać – nawet z pchłami.
Jednak teraz jestem szczęśliwym psem. W końcu mam swojego własnego Człowieka! Codziennie chodzimy na długie spacery, każdego wieczora w mojej misce znajduję przeróżne smakołyki, mam swoje własne posłanie, w którym nigdy nie jest mi zimno. Mój Człowiek głaszcze mnie, bawi się ze mną i nie krzyczy, jeśli pomylę jego buty z nową zabawką lub zapomnę, że łap nie wyciera się o kanapę. Wreszcie mam do kogo się przytulić, kogo polizać po policzku i na kogo warknąć, gdy przegoni mnie z pościeli.
W schronisku zostało wielu moich przyjaciół – Sonia, Reks, Bruno... Może chciałbyś zostać człowiekiem któregoś z nich? Nie zapominaj też, że jest inny sposób, aby pomóc tym, którzy głodują i marzną w schronisku. Parę złotych nie zrobi tobie dużej różnicy, ale może uratować życie jednego z moich przyjaciół, którzy nie mieli tyle szczęścia, co ja i wciąż czekają na swojego Człowieka...
Autor: Magdalena Jędrzejuk
13 listopada 2010
w skrócie o nas
Inicjatywa Zwierzakom pstryk!
To akcja która powstała z potrzeby dobrego serca i kreatywności Ślązaków ;)
W roku 2009 udało nam się zorganizować wystawę fotograficzną "Zwierzakom pstryk!" celem było zebranie kocy, jedzenia i przede wszystkim pieniędzy na psiaki z Zabrzańskiego schroniska Psitul mnie.

Chcemy częściej organizować wystawy których motywem byłyby psiaki, pod względem graficznym, oczywiście miejsce dla innych zwierzaków także się znajdzie :)
'Etymologia':
Zwierzakom - bo dla zwierząt
pstryk - bo fotograficznie
! - żeby było o nas głośno ;)
Na pewno będzie można kupić zdjęcia i pocztówki z psiakami, w planach także kalendarze, albumy fotograficzne, może nawet ukaże się ilustrowana książeczka z opowiadaniami o czworonogach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


